Czy w czasie letnich wakacji cisza nocna w Chojnicach rozpoczyna się o 2 w nocy?

Dodane: 2026-08-27

Od początku lata, z reguły w co drugi piątek, odbywają się plenerowe imprezy z DJ-em i koncertami na b.boisku opodal Parku Wodnego. Zaczynają się o 20.00, koncert (jeśli jeden wykonawca) najczęściej od 23.00. Dyskoteka kończy się o 2.00 w nocy. Na najbliższy piątek 28.08 zaplanowano imprezę pt. „Zakończenie wakacji z Cypisem”. Teren, na którym odbywają się imprezy, był do niedawna własnością miasta. Ale nastąpiła zamiana gruntów z Centrum Park. Zgodziła się na to w uchwale RM Chojnic. Miasto zostało właścicielem gruntów zajmowanych przez Centrum Park, a Centrum Park boiska. A to boisko zostało sprzedane przez Centrum Park. 

Przed kilkoma miesiącami, podczas jednego z posiedzeń Komisji RM Chojnic, usłyszeliśmy, że w UM trwają prace nad wydaniem warunków zabudowy dla b. boiska, ma tam stanąć kilka budynków mieszkalnych. Najwyraźniej w tym rejonie Chojnic jest za mało problemów komunikacyjnych, które zapewne i tak zwiększyłyby się po wybudowaniu sztucznego lodowiska. Póki trwają przygotowania, nowy właściciel gruntu udostępnił je nieznanym bliżej (nie ma o nich informacji na FB profilu pn. Letnie Imprezy Chojnice, na biletomat.pl jest jej nazwa: ZI-BI) osobom czy firmie. 

Ale nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni z tych koncertów, szczególnie najbliżsi sąsiedzi. Najbardziej dokucza im zbyt głośna muzyka, szczególnie po 22.00, czyli jak można poczytać w regulaminach porządku domowego w TBS Chojnice czy SM, od początku ciszy nocnej. W piątek 14.08 ok. 23.00 nagraliśmy video z balkonu na IIIp. domu przy ul. Rzepakowej, słychać dobrze dźwięki z dyskoteki. Wg Google Maps jest stamtąd do plenerowej dyskoteki ponad 900 m, a do Starego Rynku 475 m.

Udało nam się znaleźć na stronie Policji z informacjami dla policjantów jak zachować w wypadku zakłócania ciszy nocnej: "Kontynuujemy dla Państwa cykl informacji na temat funkcjonowania w polskim systemie prawnym, Kodeksu wykroczeń. (...) Treść przepisu: Art. 51 § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicz­nym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. (...) Zakłócenie spoczynku nocnego polega na uniemożliwieniu przynajmniej jednej osobie odpoczęcia w ciszy, która obowiązuje od 22.00 do 6.00. Przy czym nie jest konieczne, aby odpoczynek ten polegał na spaniu. Przejawiać się on może także w czytaniu, oglądaniu telewizji.” 

Poprosiliśmy radną Marzennę Osowicką o komentarz w tej sprawie: „Rozumiem frustrację mieszkańców ulic sąsiadujących z terenem przy ul. Wagnera, ale też tych bardziej oddalonych — co dwa tygodnie koncerty trwające do 2.00 w nocy, to realne naruszenie prawa do odpoczynku, szczególnie gdy dotyczy to osób pracujących, czy rodzin z małymi dziećmi. Jednocześnie nie chcę wpisywać się w retorykę „zakazać wszystkiego” — młodzi ludzie mają prawo do wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych, a ich brak w mieście, to osobny problem, o którym też warto rozmawiać. Sądzę jednak, że da się to pogodzić: wcześniejsza godzina zakończenia, limity głośności zgodne z normami, weryfikacja repertuaru pod kątem treści i wieku publiczności, a przede wszystkim — dialog z organizatorem, zamiast milczącego przyzwolenia lub całkowitego zakazu. To nie musi być spór «my kontra oni», a prawo mieszkańców do ciszy nocnej i prawo młodych do kultury/rozrywki nie muszą się wykluczać, jeśli dobrze rozdzielić „kiedy, jak głośno i dla kogo”. Natomiast odpowiedź Burmistrza, że koncerty przy ul. Wagnera nie wymagają zgody, bo nie są „imprezą masową”, to trochę jak tłumaczenie się, że nie złamało się przepisów drogowych, bo jechało się bez prawa jazdy. Owszem — ustawa o imprezach masowych ma swój próg liczby uczestników i faktycznie może nie mieć tu zastosowania. Ale to nie znaczy, że organizator jest zwolniony z przestrzegania ciszy nocnej czy norm hałasu. Kodeks wykroczeń nie pyta, czy impreza była „masowa” — pyta, czy ktoś zakłócił spokój innym ludziom po godzinie 22.00. Mieszkańcy nie domagają się zakazu koncertów. Domagają się, żeby ktoś w mieście wreszcie przestał chować się za formalnością i zaczął pilnować tego, co naprawdę ma znaczenie: czy da się tu normalnie spać w środku wakacji, czy nie.

Tagi: