Temat podtopień i sprawności działania systemu odwodnienia pojawił się nie tylko podczas czwartkowego (22.02) wiejskiego zebrania w Lichnowach, ale i za sprawą sołtysa tej wsi, zarazem radnego Zbigniewa Nojmana, także na sesji RG z 23.02.
W punkcie „interpelacje i zapytania”, który jest w porządku obrad każdej sesji Rady Gminy Chojnice na jej początku, Zbigniew Nojman podniósł sprawę wyjątkowo dużej ilości opadów w lutym br. Zaapelował do obecnych na sesji sołtysów, by sprawdzili funkcjonowanie melioracji obsługującej miejscowe stawy i cieki wodne, gdyż ich niedrożność może być źródłem podtopień.
- Wydawało się nam, że zawsze będziemy mieli suche lata, że już nie będzie nadmiaru opadów. W 2024 roku poziom naszego stawu w centrum Lichnów podniósł się aż o 85 cm. Mimo czyszczenia przez nas odpływów z różnych miejsc, woda nie zawsze spływała. Dopiero wezwane WUKO z GZGK, które niezwłocznie przyjechało, pomogło je udrożnić. Współczuję rolnikom, bo widzę na okolicznych polach spore zastoiska wody i oni mogą mieć problem z wjechaniem na nie wiosną. Spowodowane jest to wieloletnimi zaniedbaniami melioracji – przekazał na sesji Zbigniew Nojman.
Do sprawy nadmiernych opadów i walki z nimi odniósł się wójt Zbigniew Szczepański w czasie swego wystąpienia w Lichnowach.
- Nie ma dnia, by nasi strażacy z OSP nie interweniowali ws. zalewania. Wg IMGW luty 2024 jest najbardziej deszczowym lutym od 100 lat. W naszym powiecie spadło w nim ok. 65 l wody na 1 m2 przez pierwsze 3 tygodnie lutego. To zdaje się 300% normy miesięcznej. Ale są też plusy. Dzięki tym opadom poziom wód gruntowych wrócił do poziomu sprzed 10 lat, a poziom wody w jeziorze Charzykowskim podniósł się o 70 cm – skomentował tegoroczny deszczowy luty wójt Zbigniew Szczepański.
Zdjęcia z FB Sołectwa Lichnowy.