Czy jest sens wdrożenia bezpłatnej komunikacji w Chojnicach?

Dodane: 2025-06-12

Co jakiś czas opozycja w Radzie Miejskiej stawia postulat, by przejazdy autobusami chojnickiego MZK były bezpłatne. Korzystając z obecności na komunikacyjnym Okrągłym Stole w MZK specjalisty od optymalizacji komunikacji, poprosiliśmy jego o opinię w tej sprawie. 

W naszym województwie bezpłatna komunikacja funkcjonuje m.in. w Kościerzynie i Tczewie. Oba te miasta rozważały udział w systemie wspólnego biletu FALA, ale po zbadaniu wysokości wpływów z biletów jednorazowych i miesięcznych oraz kosztu udziału w systemie FALA (miasto Chojnice do 2028 wyda na ten cel łącznie 3,6 mln zł), postanowiły wycofać akces z FALI i pójść w kierunku bezpłatnej komunikacji. 

Marcin Gromadzki w odpowiedzi na nasze pytanie podał, że występują cztery przesłanki, by był sens ją wdrożyć. Poniżej omówienie każdego z tych punktów. Całość odpowiedzi w naszej relacji video. 

1. Ekonomiczna. Występuje, gdy przychody ze sprzedaży biletów są poniżej 15% kosztu działalności firmy transportowej. Wówczas nie ma sensu utrzymywanie systemu walidacji biletów, ich sprzedaży i rozliczania. Jak uzupełnił odpowiedź gościa spotkania prezes MZK Dariusz Sawicki, w Chojnicach jest mniej, niż 15% ze względu na sporą ilość ulg. Marcin Gromadzki zaznaczył, że ze względu na specyfikę wielu linii, które przebiegają przez teren wiejskiej gminy Chojnice, to byłaby trudna operacja i sugerował, by bezpłatne byłyby tylko linie miejskie w 100%. 

2. Transportowa. To zachęta dla mieszkańców, by przesiedli się z aut do autobusów MZK, aby upłynnić ruch. Tak zrobiono w Tczewie i w Bolesławcu. W Tczewie po jej wprowadzeniu ilość pasażerów wzrosła o 60%, a opóźnienia w szczycie południowym na ul. Wojska Polskiego spadły z 19-20 minut do 6-7 minut. 

3. Społeczna. Występuje, gdy miejscowa ludność jest niezamożna i jest wysokie bezrobocie. Wg Marcina Gromadzkiego w Chojnicach nie występuje. 

4. Polityczna. Jest wtedy, gdy organizacja lub kandydat na burmistrza czy prezydenta miasta, zgłasza taki postulat, by zdobyć przychylność wyborców. Prawdopodobnie wystąpiła ona w Tczewie. Marcin Gromadzki nie jest zwolennikiem rozwiązania, by bezpłatne przejazdy były poprzez otrzymaną tzw. Kartę Miejską lub w miejskiej aplikacji, gdyż szczególnie starsi mieszkańcy nie są jej zwolennikami. 

Jak widać sprawa nie jest jednoznaczna i prosta, ale warto choćby rozpoznać, jak to funkcjonuje we wspomnianej Kościerzynie i Tczewie.

Na zdjęciu ze strony UM Kościerzyna dworzec autobusowy w tym mieście oraz pojazd z PKS Starogard Gd. Obsługuje on na zlecenie UM Kościerzyna trzy linie bezpłatnej komunikacji publicznej.

Tagi: