Dodane: 2025-09-12
Jak już wcześniej informowaliśmy, w Internecie trwa zbiórka podpisów pod petycją ws. ogrodu przy b.szpitalu, który prowadziły siostry Franciszkanki. Do dziś (12.09) zebrano ich 116. Autorki petycji wnioskują też o ustanowienie pomnikami przyrody dwóch drzew, w tym gruszy. Niedawno WKZ w Gdańsku rozpoczął procedurę wpisu do rejestru zabytków alei grusz w powiecie słupskim.
Pod petycją podpisały się Monika Szczukowska z Inicjatywy Mieszkańców “Chojnice 2025/2075 dla Ochrony Lasku Miejskiego, Doliny Strugi Jarcewskiej i Jarcewskiej Alei Drzew” oraz Justyna Barwina-Myszka, prezes Stowarzyszenia “Chojnicki Alarm dla Klimatu”. Niedawno poinformowały, że „w kwietniu br. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Gdańsku rozpoczął procedurę wpisu do rejestru zabytków alei grusz w gminie Główczyce w woj. pomorskim. Aleje drzew mogą być chronione na dwa sposoby: poprzez ustanowienie alei pomnikiem przyrody lub poprzez wpis alei do rejestru zabytków. Jak pisze Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków "plan ewentualnej wycinki 150-letnich, zdrowych drzew w czasie remontu drogi spotkał się z bardzo szerokim odzewem społecznym. Do momentu zakończenia procedury, na działkach, które obejmie wpis nie można przeprowadzać żadnych prac.”
Przejrzeliśmy także komentarze przy podpisach poparcia, gdyż można je złożyć i publicznie, i anonimowo. Kilka cytatów.
„Mam 70 lat i wzrastałam w tym ogrodzie. Chodziłam do przedszkola do Sióstr. Trzeba ocalić to miejsce. Koniecznie. Dość betonu.”
„Podpisuję, ponieważ mam liczne wspomnienia związane z tym ogrodem. Urodziłam się w 1939 r. i pamiętam lata świetności tego ogrodu, a teraz serce mi się kraje, gdy widzę degradację tego miejsca. Ogród był miejscem wytchnienia dla pacjentów, personelu szpitala i rodzin odwiedzających swoich bliskich, a także dla tych, którzy go odwiedzali dla samej przyjemności. Pamiętam, jak pomagałam w drobnych pracach ogrodowych siostrze Róży razem z innymi dziećmi mieszkającymi przy ul. Wysokiej. Później moją córkę prowadziłam do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne. To było piękne i wyjątkowe miejsce. Warto je zachować dla kolejnych pokoleń, zamiast tworzyć następną zabetonowaną przestrzeń. Bierzmy przykład z innych miast, gdzie dba się o każdy zakątek zieleni.”
„Zgadzam się z petycją w 100%. W czasie, gdy nasze miasto coraz bardziej porasta w "betonozę", a z przestrzeni miejskiej powoli znikają kolejne miejsca i zabytki mniej czy bardziej "ładne", ale jednak będące świadkami historii Chojnic, odtworzenie ogrodu sióstr franciszkanek pokazałoby nam - Chojniczanom, że władze naszego miasta nie zawsze patrzą na każdy skrawek ziemi w czysto kapitalistyczny sposób i nie mają za nic naszego głosu i obywatelskiej troski o wygląd Chojnic - spójny z historią i przyjazny dla człowieka potrzebującego terenów zielonych dla zdrowia fizycznego i psychicznego.”
„Miasto potrzebuje tlenu i cienia, tworzenie w centrum miasta stref zielonych, a nie parkingów, powinno być głównym celem rządzących miastem. Tworzenie parkingu w tym miejscu będzie zbrodnią i ukłonem w stronę prywatnego właściciela starego szpitala. Tworzenie kolejnego skweru, który będzie tylko i wyłącznie podnosił latem temperaturę w mieście, to błąd. Musimy tworzyć strefy naturalnego chłodzenia i poprawy jakości powietrza. Drzewa są naturalnymi płucami miast oczyszczając powietrze, wytwarzając tlen i dodatkowo dając cień, obniżają temperaturę. Miasto w samym centrum wzdłuż ulic 31-go Stycznia - Stary Rynek - Kościuszki powinno nasadzić drzew, które poza tym, co wcześniej napisałem, dodałyby klimatu centrum miasta.”
Podpis pod petycją można złożyć w tym miejscu. Na zdjęciu z FB WKZ w Gdańsku aleja grusz z gminy Główczyce.