Magazyn ochronny nie powinien być w dzielnicy przemysłowej, a w centrum miasta

Dodane: 2025-09-17

Tytułowa teza jest zawarta w liście (dane Autora znane redakcji), który niedawno otrzymaliśmy. Jest on zdania, że na wypadek agresji, bezpieczniejsza jest lokalizacja magazynu dla Obrony Cywilnej w centrum Chojnic w b. siedzibie PKO przy ul. Kościerskiej (na zdjęciu), a nie przy ul. Przemysłowej w pobliżu zakładów produkcyjnych, gdzie dojazd od śródmiescia jest możliwy tylko pod wiaduktami w ul. Lichnowskiej i ul. Tucholskiej. Zapraszamy do dyskusji.

Urodziłem się w Chojnicach, tu ukończyłem szkoły, tu mieszkam i pracuję. Jestem częścią tej społeczności i nie jest mi obojętne życie publiczne. W ostatnim czasie bardzo dużo się wydarzyło w naszym kraju. W nocy z 9 na 10 września polską przestrzeń powietrzną naruszyły drony. Wojsko i służby zadziałały. Po kilku dniach, a w zasadzie kilku godzinach, w przestrzeni medialnej rozpoczyna się burza informacyjna. Kto za to odpowiada? Kto zaniedbał sprawy bezpieczeństwa? Wzajemne oskarżenia elit politycznych o błędy i zaniedbania w kwestii bezpieczeństwa. Ten „informacyjny rollercoaster” w błyskawicznym tempie dotarł do naszej lokalnej przestrzeni medialnej. 

Moim listem chcę zaapelować do liderów opozycji, jak i do władz lokalnych o zachowanie zimnej krwi. Prosić jako wyborca o zajęcie się ważnymi kwestiami, istotnymi dla poprawy bezpieczeństwa naszej lokalnej społeczności. W tym trudnym czasie, w innej rzeczywistości, stoimy przed nowymi wyzwaniami. Potrzebne jest zdefiniowanie co może i powinna zrobić władza odpowiedzialna za nasze bezpieczeństwo? Co my, jako społeczność, możemy i powinniśmy zrobić? To nasza mała ojczyzna, nasze miejsce na ziemi. Definicja wspólnego celu ukierunkuje działania do jego osiągnięcia. To nie czas na niepotrzebne dyskusje, wzajemne oskarżenia czy pozwy sądowe. Potrzebujemy czasu na odbudowanie poczucia bezpieczeństwa. Nikt nam nie da wytycznych czy gotowych rozwiązań. Musimy znaleźć je sami. 

Szerokim echem odbiła się informacja na temat planów zakupu budynku z przeznaczeniem na magazyny Zarządzania Kryzysowego. Opinie w mediach społecznościowych przerodziły się w falę hejtu. Czy w tak ważnej kwestii, jak bezpieczeństwo, potrzebna jest nam „wojna domowa”? Czy nasze władze są w stanie wysłuchać argumentacji opozycji? Czy opozycja jest gotowa na zmiany kierunku? Czy zamiast szukać korzyści politycznych skupić się na współpracy? 

Zatrzymajmy się na temacie zakupu budynku na magazyny. Czy decyzja o lokalizacji jest trafna? Czy poprosić o ekspertów o ocenę? Z mojej perspektywy wygląda to następująco. Lokalizacja magazynów na czas kryzysu w bliskim sąsiedztwie dużych zakładów przemysłowych „Mostostal”, „Zremb”, „Temis”. Produkcja w niektórych z nich jest skierowana do przemysłu zbrojeniowego, czyli sektora strategicznego. W razie wybuchu wojny ten rejon Chojnic jest potencjalnie narażony na atak. Jeśli magazyny nie zostaną uszkodzone lub zniszczone, to istnieje ryzyko blokady dróg dojazdowych przez zniszczenie infrastruktury oraz działanie służb ratowniczych. Propozycja lokalizacji tych magazynów ma jeszcze jedną istotną wadę. Położenie na obrzeżach miasta. Daleko od osiedli mieszkaniowych, które są największym skupiskiem mieszkańców. Do magazynów prowadzi tylko jedna droga - ulica Przemysłowa. Kierunki transportu potrzebnych materiałów w sytuacji zagrożenia są dwa. W kierunku ulicy Lichnowskiej i Dworcowej oraz w kierunku ulicy Tucholskiej. Aby dostać się do centrum miasta w obu wariantach, to trzeba przejechać pod wiaduktami kolejowymi. Ta infrastruktura jest potencjalnym celem ataku przy tak dużym węźle kolejowym. Alternatywna droga w kierunku Angowic prowadzi przez pola, a i na jej trasie są trzy wiadukty - dwa kolejowe oraz jeden drogowy nad obwodnicą. Zakładając najgorszy scenariusz, to spowoduje odcięcie dróg zaopatrzeniowych. 

W tym miejscu zaproponuję inną lokalizację, położone przy jednej z głównych dróg - budynki po byłym PKO BP przy ul. Kościerskiej. Solidny gmach, w którym można zorganizować magazyny. Budynek ten posiada piwnice, które można zaadoptować na miejsce schronienia. Budynek jest na tyle duży, że można tam umieścić biura Zarządzania Kryzysowego. Powstałoby coś w rodzaju Centrum Zarządzania Kryzysowego. Położenie tego budynku blisko centrum miasta, w sąsiedztwie największych osiedli mieszkaniowych, zapewni dobrą logistykę. Zakładając scenariusz trudności z drogami dojazdowymi (ta lokalizacja ma alternatywna drogę do ulicy Wysokiej), dostarczanie niezbędnych produktów ludności może z tego miejsca odbywać się pieszo. 

Mam nadzieję, że odpowiedzialni za zarządzanie kryzysowe w mieście Chojnice wezmą pod uwagę te sugestie. Chodzi o nasze wspólne bezpieczeństwo. W czasach próby stańmy ramię w ramię. A może spotkajmy się na debacie z mieszkańcami? Poznajmy stan przygotowań, plany na przyszłość. Przedstawimy jako mieszkańcy nasze potrzeby i oczekiwania. Wspólnie ustalimy działania dla naszego bezpieczeństwa. 

Z poważaniem Chojniczanin

Więcej zdjęć gmachu przy ul. Kościerskiej, także jego wnętrz, od piwnicy po ostatnie piętro, w naszym artykule z 12/2024. Próbowaliśmy w nim bezskutecznie namówić samorządowców z miasta Chojnice, gminy Chojnice i z powiatu chojnickiego, do przeznaczenia części parterowej i piwnic tego budynku na oddział powiatowego Muzeum. 

Tagi: