Poseł Lewicy z Sosnowca Łukasz Litewka, który w 2023 zdobył mandat z ostatniego miejsca na liście, mając więcej głosów, niż nr 1 tamże – Włodzimierz Czarzasty, został zaskoczony gestem właściciela autokomisu w Nowej Cerkwi k.Chojnic. Ofiarował auto o wartości 20 tys. zł dla rodziny będącej pod „skrzydłami” prowadzonej przez niego Fundacji „Team Litewka”.
Jak można przeczytać na profilu FB Łukasza Litewki, który ma ponad 581 tys. obserwujących: „Gdy zaczynał swoją przygodę z samorządem, był najmłodszym radnym w Sosnowcu. Na jego profilu na facebooku można go zobaczyć w różnych rolach. Raz wnosi pralkę potrzebującym, innym razem zbiera pieniądze dla starszej kobiety, a kolejnego dnia ratuje konia Gapcia, który był skazany na rzeź. Tuż po wybuchu pandemii dowoził posiłki na oddziały covidowe, a z jego inicjatywy Decathlon przekazał w całej Polsce kilkadziesiąt tysięcy masek do nurkowania, którymi doposażono personel medyczny. Jego nieustający zapał wywołuje prawdziwą lawinę dobrych zdarzeń – ktoś przekaże mu starego czerwonego VW „Ogórka”, innym razem jeden z rolników 16 ton ziemniaków, które rozwiezie po sosnowieckich osiedlach.” Warto też dodać (za Wikipedią), że podczas kampanii wyborczej do Sejmu w 2023 wykorzystał swoje plakaty wyborcze do promocji adopcji psów z miejscowego schroniska dla zwierząt.
Ostatnia akcja posła była związana ze skuteczną pomocą w odzyskaniu dziecka młodemu małżeństwu, które ma trudne warunki materialne. Ich mieszkanie zostało wyremontowane za środki zebrane przez Fundację. Niestety, ktoś niedawno zdewastował auto babci ich dziecka, które było używane przez podopiecznych fundacji: „Kogoś ewidentnie bardzo boli pan Łukasz i pani Patrycja. Wczoraj w nocy włamano się i zdemolowano auto babci, które jest ich jedynym środkiem transportu. To stary samochód, ale jeździł, to najważniejsze. Wyrwano kable, rozgrzebano stacyjkę do kluczy, zdemolowano cały samochód - to nie była próba kradzieży, to była dewastacja z premedytacją. (…) Jeśli ktoś z Państwa chcę dołożyć swoją cegiełkę do samochodu, to możecie to zrobić wspierając fundację - cyklicznie lub jednorazowo. Każda wpłata to dla nas ogromne wsparcie i przekonanie, że to co robimy, ma naprawdę sens.” – napisał wczoraj (21.09) na FB Łukasz Litewka. Odzew był już po 2 godzinach.
„Pan Grzegorz ma komis samochodów w Nowej Cerkwi k. Chojnic. Zaoferował auto w wiadomości. - No dobra panie, ale za ile? Czytam odpowiedź: Za 0 zł. Zdzwoniliśmy się, mocno niezręcznie, bo nie każdego dnia ktoś, komuś przekazuje samochód. Nalegałem, prosiłem, chciałem kupić, chociaż za część ceny? - Nie ma opcji, przekażę pan pieniądze innym potrzebującym, przydadzą się komuś innemu bardziej. - Czemu Pan to robi? - Bo lubię pomagać. Peugeot 3008, pojemny. Wystawiony za 19 900 zł (nikt nie prosił, ja dopisuje z przyjemnością), przekazany będzie za darmo dla rodziny Antosia.”
Gratulujemy szlachetnego gestu!
Zdjęcie z FB Łukasza Litewki.