Kierowca i rowerzysta spacerowali po nowej Obrońców Chojnic

Dodane: 2025-09-29

Zostaliśmy zainspirowani ostatnim wpisem na blogu Wojciecha Czapiewskiego, znanego miłośnika roweru, który dokonał „odbioru” przebudowanej ul. Obrońców Chojnic. Poszliśmy w jego ślady. Zdjęcia z piątku 26 września. 

Spacer rozpoczął się po stronie ulicy z budynkiem Szkoły Podstawowej nr 5, gdzie zauważyliśmy młodego rowerzystę z kaskiem na głowie. Brawo! Ścieżka rowerowa, co też zauważył Wojciech Czapiewski, nie jest - jak na powiatowej ul. Ceynowy – o nawierzchni bitumicznej, a z bezfazowej kostki bitumicznej. Szkoda. Ruszamy w stronę ul. Gdańskiej. Przy przystanku MZK obok SP5 ciekawa sytuacja. Ścieżka rowerowa nie jest poprowadzona, jak jest np. w ul. Kościerskiej przez zatokę autobusową (a może da się to tam przebudować?), a biegnie za „plecami” nowej wiaty. Ale na tym odcinku zanika chodnik! Nie ma wskazówek jak dalej iść. Pomiędzy krawężnikiem i wiatą; czy razem z rowerami po ścieżce? Identyczna sytuacja po drugiej stronie ulicy przy przystanku w drugim kierunku. Może tamże zaznaczyć oznakowaniem poziomym i pionowym, że chwilowo to jest ciąg pieszo-rowerowy? 

Zauważyliśmy już w trakcie budowy, że będzie zlikwidowany wjazd z ul. Obrońców Chojnic w równoległą uliczkę osiedlową na wysokości domu nr 11 oraz powstanie lewoskręt w ul. Jana Pawła II. To bardzo dobre rozwiązania, które poprawią płynność jazdy. Szkoda, że nie powstał prawoskręt z Obrońców w Kościerską, a miejsce na to jest. Zapewne wtedy trzeba byłoby wówczas wydłużyć zielone dla pieszych. 

Idziemy dalej w stronę skrzyżowania z ulicami Gdańską i Subisława. Po lewej stronie przy „garażowisku”, pojawił się chodnik. Wojciech Czapiewski twierdzi, że przydałaby się także ścieżka rowerowa przy nim. A może wystarczyłoby jej poszerzenie do szerokości wymaganej dla ciągu pieszo-rowerowego i postawienie odpowiednich znaków? A tak rowerzyści jadący ul. Gdańską i zamierzający jechać po Obrońców Chojnic od strony bloków mieszkalnych, muszą przejechać na drugą stronę Obrońców Chojnic, by na skrzyżowaniu z ul. Jana Pawła II wrócić na właściwą stronę jezdni. Na szczęście, w odróżnieniu np. od ronda „biszkoptowego, czyli rtm Pileckiego, wokół całego ronda są przejazdy rowerowe i nie trzeba zsiadać. 

I jesteśmy przy rondzie, które na najbliższej sesji RM ma otrzymać nazwę „Gdańskie”. Nie ma na wysepce miejsca na zieleń. Może na wypadek przejazdów wielkich zestawów drogowych? Byliśmy także na narożniku ulic Subisława/Gdańska. Jeszcze tego dnia nie było zamontowane lustro drogowe, które ma ułatwić wyjazd z posesji. Taka obietnica padła na ratuszowej konferencji prasowej z 16.09.2025. Nie zazdrościmy jej mieszkańcom nowego otoczenia. Może wzorem rozwiązania zastosowanego przez Miasto przy budowie ronda na skrzyżowaniu Al. Brzozowa-Sępoleńska-Wyszyńskiego, należało wykupić tę nieruchomość w całości? Tak stało się z posesją na narożniku Brzozowa-Sępoleńska w stronę wyjazdu z miasta. 

Więcej w fotoreportażu oraz na blogu Wojciecha Czapiewskiego.

Tagi: