Czy pociągi znowu pojadą z Gniezna przez Nakło do Chojnic? Jeździły do 2000 roku

Dodane: 2025-11-17

Komunikacji kolejowej nie ma między Gnieznem a Nakłem nad Notecią i Chojnicami od 2000 roku. Na temat jej przywrócenia pod koniec października 2025 odbyło się spotkanie w Janowcu Wlkp., gdyż największą determinacją wykazują się władze tego miasta. W spotkaniu wzięli udział wicemarszałkowie regionów: Wojciech Jankowiak (Wielkopolska) oraz Dariusz Kurzawa (Kujawsko-Pomorskie), także samorządowcy reprezentujący położone wzdłuż linii miejscowości oraz przedstawiciele mieszkańców. Relację z niego zamieścił specjalistyczny portal nakolei.pl.

Samorządy mają przeprowadzić szczegółową analizę potrzeb komunikacyjnych mieszkańców obszaru między Gnieznem a Chojnicami. To będzie podstawą do dalszych dyskusji nad przywróceniem ruchu kolejowego na całym odcinku linii kolejowej nr 281 między obu miastami.

Czy pociągi znowu pojadą z Gniezna do Chojnic? Komunikacji kolejowej nie ma między Gnieznem a Nakłem nad Notecią i Chojnicami od 2000 roku. Co prawda w tym roku ruszył remont torów, ale tylko na odcinku Kcynia – Nakło nad Notecią. W lipcu PKP PLK podpisały umowę z wykonawcą na rewitalizację około 20-kilometrowego odcinka lk 281. Nadal jednak nie ma widoków na rewitalizację szlaku z Gniezna do Kcyni, gdyż takich planów nie zgłosiły bowiem ani PKP PLK, ani samorządy Wielkopolski i Kujaw. Bezpośrednie pociągi nie jeżdżą także z Nakła do Chojnic. 

Na wznowieniu ruchu kolejowego zależy mieszkańcom gmin położonych przy trasie Gniezno-Chojnice. Największą determinację wykazują władze Janowca Wielkopolskiego. I z inicjatywy tego samorządu odbyło się w Janowcu Wlkp. spotkanie pod hasłem „Póki jeszcze są tory”. Dotyczyło rewitalizacji linii kolejowej nr 281 i przywrócenia połączeń pasażerskich między Gnieznem a Chojnicami.  (...) Rola władz wojewódzkich jest kluczowa, gdyż to regiony odpowiadają za funkcjonowanie lokalnej komunikacji kolejowej. Wydatki na ogromną skalę  Czy pociągi znowu pojadą z Gniezna do Chojnic?

Marszałkowie nie ukrywali, że główną barierą w odbudowie ruchu pasażerskiego na linii nr 181 są koszty inwestycji. (...) Dariusz Kurzawa podkreślił, że odbudowa linii wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi.

- Te pieniądze trzeba będzie wyłożyć i będzie musiał w to zaangażować się samorząd województwa. To nie będzie łatwe, jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Niewykluczone, że po przeprowadzeniu różnych badań i analiz okaże się, że ta linia jest na tyle ważna dla Wielkopolski i województwa kujawsko-pomorskiego, że pójdziemy w takie rozwiązanie – stwierdził Dariusz Kurzawa, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego. 

W tej sytuacji uczestnicy spotkania uzgodnili, że trzeba przeprowadzić szczegółową, pogłębioną analizę, zasadności odbudowy połączeń kolejowych z Gniezna w kierunku Nakła nad Notecią. A najlepiej, aby analiza objęła cały obszar między Gnieznem a Chojnicami. Dokument pokaże bowiem, jakie jest zapotrzebowanie na pociągi na tym terenie, także ze strony mieszkańców gmin, które nie leżą bezpośrednio przy linii kolejowej nr 281. Jeśli jednak będą mieli łatwy dojazd do stacji i przystanków, to będą zasilali potoki pasażerów. Zasady opracowania takiego analitycznego dokumentu, w tym zasady sfinansowania tych prac, będą przedmiotem późniejszych uzgodnień między zainteresowanymi samorządami.

Nasze zdjęcie w artykule pochodzi z przejazdu pociągu specjalnego z Chojnic przez Kamień Krajeński i Sępólno Kr., który został zorganizowany przez Chojnickie Stowarzyszenie Miłośników Kolei w dniu 17.06.2017 i powstało na stacji Sępólno Kr. Jest na nim prezes stowarzyszenia Damian Otta w otoczeniu przebranych za jaskiniowców pracowników Domu Kultury w Sępólnie.

Tagi: