Tłusty Czwartek (w 2026 roku przypada 12 lutego) to dzień, w którym cała Polska zgodnie uznaje, że kalorie się nie liczą. Ale mało kto wie, że tradycja jedzenia pączków ma naprawdę długą i zaskakującą historię.
Pierwsze pączki wcale nie były słodkie. W starożytnym Rzymie przygotowywano je jako… słone, twarde kulki z ciasta, nadziewane słoniną. Były symbolem dobrobytu i jedzono je podczas hucznych zabaw na zakończenie zimy. W Polsce pączki pojawiły się w średniowieczu. Wierzono, że kto w Tłusty Czwartek zje choć jednego, temu będzie się wiodło przez cały rok. Nic dziwnego, że tradycja szybko się przyjęła. Dopiero w XVI wieku zaczęto przygotowywać pączki w wersji słodkiej. Z czasem stały się bardziej puszyste dzięki drożdżom, a nadzienie ewoluowało od owocowej konfitury po dzisiejsze kremy, czekolady i karmelowe szaleństwa.
Dlaczego akurat Tłusty Czwartek? To ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Tradycyjnie był to dzień, w którym należało „na zapas” najeść się tłusto i syto, zanim nadejdzie czas postnych potraw. Pączki idealnie wpisywały się w tę filozofię. Dziś – święto słodkiej tradycji. Współczesny Tłusty Czwartek to kolejki do ulubionych cukierni, rodzinne degustacje i niepisane zawody: kto zje więcej? Niezależnie od tego, czy wybierasz klasyka z marmoladą, czy nowoczesne smaki, jedno jest pewne — pączek w Tłusty Czwartek to obowiązek.
Prezentujemy przepis na pączki zaczerpnięty z wydanej w 1882 roku książki „Praktyczne przepisy pieczenia ciast świątecznych, a mianowicie bab, babek, placków, mazurków, pierników i tortów oraz strucli, kilaczów, chleba, bułek, rogali i różnych przysmaków do kawy, herbaty i czekolady”.
MH-E w Chojnicach