Poznali symbolikę krzyża na płaszczach rycerzy z Malborka

Dodane: 2026-03-05

Środowe (4.03) spotkanie w Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach przyciągnęło wielu miłośników historii, zwłaszcza średniowiecznej. Uczestnicy poznali wiele ciekawostek związanych z symboliką krzyża na płaszczach wielkich mistrzów Zakonu Niemieckiego oraz piśmiennictwem dawnych wieków.

Gości przywitał historyk Bogdan Kuffel (przed laty dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem), który podkreślił, że data spotkania jest nieprzypadkowa. – „Dokładnie 4 marca 1386 roku Władysław Jagiełło został królem Polski” – przypomniał. Władca został wspomniany także przez pierwszego prelegenta Arkadiusza Dzikowskiego, na co dzień pracownika Działu Edukacji Muzeum Zamkowego w Malborku, ale także rekonstruktora i współzałożyciela Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej oraz Kapituły Rycerstwa Polskiego. 

Prelegent nie ukrywał, że nasze wyobrażenia o wyglądzie wielkich mistrzów są kształtowane przez współczesne lub stosunkowo nowe przedstawienia zakonników, między innymi w filmie „Krzyżacy”, podczas organizowanych inscenizacji (np. bitwy pod Grunwaldem oraz oblężenia Malborka) czy w XIX-wiecznym malarstwie. Arkadiusz Dzikowski pokazywał, jak znak rycerzy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, bo tak brzmi pełna nazwa, ewoluował na przestrzeni wieków. Można to prześledzić na podstawie wizerunków, które przetrwały do naszych czasów, m.in. na predelli mauzoleum w kościele, w reflektarzu, na odwrocie nadstawy ołtarza, na epitafium, w Młodszej Kronice Wielkich Mistrzów oraz na różnych nagrobkach i portretach. Na wygląd samego krzyża miały wpływ między innymi nadane przywileje królewskie oraz… moda, która w renesansie zmieniła kolor płaszcza z białego na czarny. – „Podejmowane są próby rekonstrukcji oryginalnego signum crucis, ale źródeł jest niewiele” – przyznał Arkadiusz Dzikowski.

Kolejny prelegent zaciekawił uczestników informacjami o rozwoju piśmiennictwa. Piotr Ciecierski, pracownik biblioteki w Kwidzynie, od 26 lat działa jako rekonstruktor historyczny, a szczególnie interesuje się kaligrafią i odtwarzaniem warsztatu średniowiecznego skryby. – „Zaczęło się od zadania, jakim było przygotowanie wystawy o Biblii Gutenberga. Temat pochłonął mnie bez reszty” – mówił. Podczas spotkania można było dotknąć papirusu, prześledzić etapy tworzenia pergaminu oraz poznać recepturę atramentu (tu przyda się m.in. guma arabska i wino). Słuchacze dowiedzieli się, do czego podczas produkcji papieru czerpanego używano pumeksu i żelatyny, po co młotek czy dłuto przy produkcji książki albo jak wykonać odpowiednie zacięcie pióra, żeby dobrze się nim pisało. – „Najlepsze są pióra bocianie i gęsie, zwłaszcza lotki lub sterówki, które najlepiej leżą w dłoni” – tłumaczył Piotr Ciecierski. Pokazywał też etapy powstawania książki w czasach, gdy miała ona jeszcze drewnianą okładkę (stąd powiedzenie o czytaniu od deski do deski) i była obłożona bogato zdobioną skórą, często dodatkowo tłoczoną i pozłacaną.

MBP w Chojnicach

Tagi: