Andrzej Bramański śpiewał w 1981 w Kinoteatrze na akademii z okazji Dnia Kobiet

Dodane: 2026-03-09

Międzynarodowy Dzień Kobiet zawsze niesie w sobie odrobinę nostalgii. Kiedyś kojarzył się z goździkami wręczanymi w zakładach pracy, z rajstopami, które były prezentem równie praktycznym, co symbolicznie „obowiązkowym”. W tamtych czasach święto miało oficjalny ton, ale pod tą warstwą kryła się zwykła ludzka życzliwość i potrzeba docenienia kobiet, choćby w najprostszy sposób.

Jego początki były jednak znacznie poważniejsze — wyrastały z protestów robotnic i walki o prawa wyborcze, o godność i równość. To święto narodziło się z odwagi kobiet, które nie bały się upominać o swoje miejsce w świecie. Dziś 8 marca wygląda inaczej. Jest bardziej osobisty, mniej formalny. Zamiast akademii są rozmowy o równości, zamiast obowiązkowych kwiatów — gesty płynące z serca. Wciąż jest w nim ciepło, ale też świadomość, jak długa droga została już przebyta i jak wiele jeszcze można zmienić. To dzień, który łączy wspomnienia z dawnych lat z nowoczesnym spojrzeniem na rolę kobiet — i może właśnie dlatego wciąż ma w sobie coś wyjątkowego. 

Fot. Akademia z okazji Dnia Kobiet w Kinoteatrze w 1981 roku. Występ zespołu „Rytm”, na klawiszach Kazimierz Pułakowski, wokal - Andrzej Bramański. Chojnice, 1981 r. Zbiory Muzeum Historyczno-Etnograficznego im. J. Rydzkowskiego w Chojnicach.

MH-E w Chojnicach

Tagi: