W lutym br. do chojnickiego ratusza wpłynęły dwie petycje dotyczące tego samego tematu i miejsca – ich autorzy wnoszą o ustanowienie grupy drzew liściastych rosnących na nieruchomości przy ul. Warszawskiej 14 pomnikami przyrody. Dziś to własność prywatna, przed laty ten teren przylegający do kolejowego Domu Kultury był Ogródkiem Jordanowskim z boiskiem. Najprawdopodobniej autorami jednej z nich są działacze Alarmu dla Klimatu; drugiej mieszkanka tej ulicy, uczennica II LO w Chojnicach.
Jak nas poinformowała - „Spędziłam tutaj większość swojego życia i bardzo zależy mi na zachowaniu wartości przyrodniczych i historycznych tego miejsca. Złożyłam (26 lutego – Red.) wniosek o ustanowienie 5 drzew pomnikami przyrody i ustanowienie obszaru przyrodniczo-krajobrazowego. Mam zamiar walczyć o ten teren do końca.”
Obrady Komisji Skarg, Wniosków i Petycji z 24.03.2026 poprowadziła w punkcie dotyczącym sprawy drzew jej przewodnicząca Iwona Skocka. Obserwujący obrady nie dowiedzieli się kto złożył petycje, jaka jest ich treść. To wiedzieli tylko członkowie Komisji. Zapewne tak pozostanie, gdyż w protokołach obrad dostępnych online jest tylko zapis dyskusji.
Jako pierwszy zabrał głos Sebastian Matthes. Skłaniał się za przychyleniem się do stanowiska wnioskodawców: „Mają oni rację, to są piękne drzewa, które znam osobiście od dziecka. To miejsce, gdzie grałem w piłkę. Z drugiej strony mamy na tym terenie własność prywatną nieruchomości z drzewami. Na tym etapie byłoby przedwczesne, gdybyśmy wchodzili z rozstrzygnięciem podejmowanym zza biurka.” Podobne zdanie przedstawił Sekretarz Generalny Robert Wajlonis: - W mojej ocenie zanim cokolwiek w tych sprawach zrobimy, to trzeba wysłuchać właściciela i terenu, i drzew, który jest stroną postępowania. Proponuję, by Komisja odroczyła swoje posiedzenie i zaprosiła na nie tę osobę.
Głos zabrała także radna spoza Komisji Marzenna Osowicka: - Dlaczego Miasto sprzedało ten teren, gdzie kiedyś był ogródek jordanowski? Czy byłaby szansa odkupić go od właściciela? W tym rejonie miasta brakuje roślinności. Tam mógłby powstać park, oaza zieleni.
Ustosunkował się do tych pytań Robert Wajlonis: - Ten teren nie mógł być sprzedany przez burmistrza, do tego potrzebna jest zgoda RM Chojnic, która uznała to za celowe. Nie pamiętam kiedy do tego doszło; nie wiem czy była pani wtedy radną czy nie i jak ewentualnie pani głosowała. Te drzewa podlegają takiej samej ochronie, jak drzewa na terenach publicznych.
Ostatecznie radni przegłosowali wniosek do burmistrza, by wystąpił o uzupełnienie dokumentacji ws. drzew przy ul. Warszawskiej.
Całość dyskusji jest w zapisie naszej transmisji z obrad Komisji (od 3.00 minuty). Zdjęcia omawianego terenu są z 24 marca br.