Niezwykły pielgrzym odwiedził parafię św. Jakuba w Ostrowitem

Dodane: 2026-10-22

Na stronie FB parafii św. Jakuba w Ostrowitem w gminie Chojnice ukazała się rozmowa z Lucjanem Miczke, pielgrzymem dróg św. Jakuba. Jest pielgrzymem, który nie potrafi usiedzieć w miejscu. Rocznie pieszo pokonuje ponad 10 tys. km! Niedawno w ciągu 21 dni pokonał 800 km w drodze do Santiago de Compostela.

Do naszej parafii św. Jakuba Apostoła w Ostrowitem zawitał niezwykły gość. Pan Lucjan Miczke z Dąbrowy Górniczej, rocznik 1957. Kiedyś menadżer i dyrektor, dzisiaj, jak sam o sobie mówi, „skromny emeryt”. Tyle że jest to emerytura zdecydowanie w ruchu. Jego wielką pasją stało się wędrowanie, a szczególnie Drogi św. Jakuba. Rocznie pokonuje pieszo około 10–11 tysięcy kilometrów, a poza domem spędza nawet około 150 dni. Niedawno wrócił z Camino do Santiago de Compostela. Wyruszył z Saint-Jean-Pied-de-Port i przez 21 dni, od 18 września do 9 października, pokonał około 800 kilometrów.

Ksiądz proboszcz Tomasz Dawid: Dopiero co wrócił Pan z Santiago. 800 kilometrów w 21 dni. Co sprawia, że człowiek po jednej takiej drodze chce wyruszyć na następną?

Lucjan Miczke: Chodzenie stało się moją pasją. Lubię szlaki turystyczne, ale szczególne miejsce zajmują u mnie Drogi św. Jakuba. Rocznie przechodzę około 10–11 tysięcy kilometrów.

Ksiądz Tomasz: A rodzina nie protestuje, kiedy mąż i tata przez tyle dni jest w drodze?

Lucjan Miczke: Córki są już dorosłe, mają swoje życie. A żonie zawsze powtarzam, że przecież może pielgrzymować razem ze mną! I po chwili dodaje z uśmiechem: „Jestem kochanym mężem, bo przez jakieś 150 dni w roku nie ma mnie w domu!”

Ksiądz Tomasz: Ma Pan jeszcze jedno ambitne postanowienie. Chce Pan przejść wszystkie Drogi św. Jakuba w Polsce?

Lucjan Miczke: Tak. W Polsce jest ich ponad 8 tysięcy kilometrów, a ja mam już za sobą ponad 4 tysiące. Czyli mniej więcej połowa drogi już pokonana.

Ksiądz Tomasz: Które z polskich szlaków ma Pan już za sobą?

Lucjan Miczke: Mam przejście kilku najdłuższych tras. Między innymi Drogę Królewską, liczącą blisko tysiąc kilometrów, Pomorską Drogę św. Jakuba, ponad 800 kilometrów, a wiosną przeszedłem także Camino Polaco od granicy litewskiej przez Polskę. Do tego dochodzi wiele krótszych dróg. I tak kilometr do kilometra nazbierało się już ponad cztery tysiące. Muszla prowadzi dalej.

Spotkanie z Panem Lucjanem było krótkie, bo przecież pielgrzym nie przychodzi po to, żeby zostać. Przychodzi, odpoczywa, opowiada swoją historię i rusza dalej. A jednak jego wizyta w Ostrowitem miała w sobie coś szczególnego. Trafił przecież do parafii, której patronem jest św. Jakub Apostoł, i na szlak, który dla niego nie jest tylko linią na mapie, ale sposobem na życie. Ponad 4 tysiące kilometrów polskich Dróg św. Jakuba już za nim. Drugie tyle jeszcze przed nim. Patrząc jednak na tempo Pana Lucjana, mamy dziwne przeczucie, że to raczej drogi powinny zacząć się martwić, czy wystarczy ich dla Pielgrzyma.

Buen Camino, Panie Lucjanie! I dziękujemy, że na swojej drodze zatrzymał się Pan właśnie u nas, w parafii św. Jakuba Apostoła w Ostrowitem.

Tagi: