Dodane: 2023-06-17
Przed tygodniem podaliśmy w artykule pt. „Olaf Popkiewicz z „Poszukiwaczy historii” oburzony rozebraniem pomnika w Ndl. Woziwoda” informacje o obelisku upamiętniającym bój zwiadowców z LWP z niemieckim okupantem. Zainteresował się tą historią poseł Lewicy z Gdańska Marek Rutka. Wygłosił w tej sprawie kilka dni temu w Sejmie oświadczenie.
Poseł poznał tę historię z lektury naszego artykułu. Przekazał nam, że będzie w tej sprawie interweniował w Sejmie. Doszło do tego we wtorek 13 czerwca. Tak skomentował na swoim FB decyzję Wojewody Pomorskiego, anonsując zapis swojego wystąpienia: „O skandalicznej decyzji Wojewody Pomorskiego, który zdecydował o zniszczeniu pomnika polskich partyzantów zlokalizowanego w lesie w pobliżu miejscowości Bagna, Kameron, Ostrowite w gminie Czersk, którzy walczyli z niemieckim okupantem. Decyzja spotkała się dezaprobatą wielu mieszkańców i historyków, także dlatego, że nie była w żaden sposób konsultowana z lokalną społecznością. Posłużę się cytatem: "Ten, kto nie pamięta przeszłości, będzie skazany na to, że ją przeżyje powtórnie" - autor George Santayana (1863–1952) – amerykański filozof i poeta."
Treść wystąpienia: „Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W nocy 9.09.1944 r. w okolicy wsi Okoniny w Borach Tucholskich dokonano zrzutu spadochroniarzy grupy rozpoznawczo-wywiadowczej wydzielonej z polskiego samodzielnego batalionu specjalnego. Skoczyło dziewięciu skoczków. Ich dowódcą był ppor. Jan Miętki. Niebawem owych dziewięciu z nieba nawiązało kontakt z miejscowym oddziałem partyzanckim, by od tego czasu połączyć siły. Głównym zadaniem polskiej grupy wywiadowczej było zbieranie informacji dotyczących niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, w tym także doświadczalnych instalacji rakiet V2 pod Wierzchucinem.
22 grudnia 1944 r. grupa podporucznika została otoczona przez oddziały niemieckie. O godz. 10 rozpoczęła się potyczka. Wobec kończącej się amunicji dowódca podjął decyzję o przebijaniu się w stronę wsi Lubocień. Tak wyglądała historia leśnego starcia. Wzięło w niej udział 19 polskich i trzech radzieckich żołnierzy, którzy starli się z wielokrotnie liczniejszymi oddziałami niemieckimi. W miejscu uświęconym krwią i bohaterską postawą partyzantów ustawiono pomnik, którym opiekowała się miejscowa ludność, w tym, co warte podkreślenia, młodzież. Pomnik przetrwał dekady, ale nie przetrwał panowania wojewody pomorskiego z nadania Prawa i Sprawiedliwości. Decyzją wojewody pomorskiego z dnia 7 listopada 2022 r. pomnik został usunięty, ponieważ, jak czytamy w uzasadnieniu, ma w sposób oczywisty zachować dla potomności pamięć o partyzantach komunistycznych, którzy podlegali sowieckiemu dowództwu i nie wchodzili w skład polskich Sił Zbrojnych podlegających jedynemu legalnemu w czasie okupacji Polski rządowi RP na uchodźstwie. Jakim trzeba być... Jakie przesłanki kierują człowiekiem, który niszczy pamięć o polskich bohaterach - o bohaterach, którzy walczyli o to, aby uwolnić polskie ziemie spod niemieckiej okupacji? Co zawinili ludzie (Dzwonek), którzy nie chcieli, aby ich dzieci zginęły w obozach koncentracyjnych i komorach gazowych? (Wicemarszałek Ryszard Terlecki wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski).
Od pana posła otrzymaliśmy brakujące słowa: „… Wstyd Panie Wojewodo”.