Przed kilkoma dniami otrzymaliśmy od turysty przebywającego w Charzykowach zdjęcia kilku miejsc w centrum letniej stolicy Gminy Chojnice, który był zbulwersowany, że jest tam „zielsko po pas”. Wysłaliśmy je do UG Chojnice.
Dziś (13.07) od wójta Zbigniewa Szczepańskiego podczas konferencji prasowej otrzymaliśmy odpowiedź. Okazuje się, że gmina stara się jak najrzadziej wykaszać pobocza dróg i ścieżek rowerowych. Aktualnie jest to wykonywane dwa razy w roku, kiedyś 4-5 razy. - Niedawno na naradzie w Starostwie burmistrz Czerska Przemysław Biesek – Talewski, który był z wizytą w niemieckim Boizenburg, wspomniał, że tam także b.rzadko koszą rośliny na trawnikach i poboczach ulic i dróg. To są rośliny, a nie chwasty czy zielsko – stwierdził włodarz gminy Chojnice. Wyjaśnił, ze bukiet tajemniczej rośliny z niebieskimi kwiatami, który stał w wazonie opodal podczas konferencji prasowej, to cykoria podróżnik. Spotkał ją podczas podróży z Silna do Chojnic. Przy okazji wymienił nazwy jeszcze 16 innych roślin, które zauważył na tej trasie.
- Wykaszamy rośliny tylko wtedy, gdy utrudniają one widoczność na skrzyżowaniach albo mogą utrudnić poruszanie się po ścieżkach rowerowych. Sołtys Charzyków postanowił, by uczynić zadość temu turyście, wykosić te rośliny na kilku placykach. Ja tego bym nie zrobił. Nam najbardziej zależy na turystach proekologicznych – wyjaśnił wójt Zbigniew Szczepański.
Więcej w relacji video z konferencji prasowej. Otrzymane zdjęcia umieściliśmy na FB Chojnice TV.